<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Wszystko Co Moje</title>
    <link>http://wszystkocomoje.blox.pl/html</link>
    <description>Myśle jedno. Robię drugie. Mówie trzecie. Czwarte wiem. Piąte przeczuwam. Jestem kobietą.</description>
    <lastBuildDate>Sat, 12 May 2012 19:25:48 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Prysznic</title>
      <link>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/05/Prysznic.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Profesor: Przeszedłem się teraz po mieście i pusto wszędzie... ciepło bo w samej koszuli nie było wcale chłodno. Przyjemnie, trochę jak w Przemyślu w kwestii architektury. Ale ani żywej duszy, a było jeszcze przed 22. Teraz jeszcze jakiś prysznic i wpadam w sieć. Wpadasz ze mną?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ja: No nie wiem czy jakiekolwiek wpadanie jest dobrym pomysłem, ale jeśli sie wyrobisz do 23 to moge wpaść, pod prysznic musisz iśc sam ;)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Profesor: Nie będę Cię trzymał długo. Ty rano wstajesz i ja tak samo. Wpaść można nawet na chwilę, a może przede wszystkim na chwilę.&lt;br /&gt;Sam pod prysznicem. Co za marnotrawienie prysznica...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ja: Nie wiem czy to marnotrawienie prysznica, Ty mi powiedz ;) Nie mówie że bym nie chciała, mówie tylko że tak czy siak i tak wylądujesz tam sam ;)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Profesor: Chciałabyś?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ja: Chciałabym, ale jak mi kiedyś napisałeś, nie sztuką jest nie chcieć, sztuką jest chcieć i nie robić nic w kierunku by do tego doprowadzić.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Profesor: Tak. To jest prawdziwa sztuka. Cieszę się, że tak mówisz. Całkiem szczerze.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ja: Nie mogłam na to pytanie odpowiedzieć inaczej. Po pierwsze dlatego że nie czuje potrzeby kłamania, w tym przypadku, po drugie wiedziałbyś że kłamie, bo jak pisałam uważam Cie za fajnego faceta, więc czemu mialabym nie chcieć? Oczywiście to że uwazam kogoś za pociągającego nie zawsze idzie w parze że chciałabym uprawiać z nim seks. Po trzecie nie czuje sie z tym źle że chce, bo nie uważam że to coś złego. Nie będę sie wypierać takich rzeczy bo po co ? Ty zadałes pytanie, Ty sie zmierz z odpowiedzią ;) Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie zadam tego pytania ;)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Profesor: Nie zadawaj jeśli nie chcesz. A już napewno nie zdawaj jeśli nie jesteś &lt;br /&gt;gotowa na usłyszenie odpowiedzi.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ja: Nie zadam tego pytania bo przecież znam odpowiedź, albo przynajmniej możliwości odpowiedzi. Albo przeczytam to co sama napisałam ( chcesz ale nic w tym kierunku nie zrobisz) , albo przeczytam że nie chciałbyś. Chyba nie widze innej opcji. Jeśli jednak jestem w błędzie to śmiało mnie możesz poprawić. Z Twoich ust jestem gotowa usłyszeć każdą odpowiedź, bo po pierwsze ufam że będzie to prawda, a po drugie nie oczekuje, więc sie nie rozczaruje ;)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Profesor: Czy Ty aby nie powinnaś już iśc spać ?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ja: Jesteś okropny że mnie wyganiasz, bo czekałam tutaj na Ciebie tyle czasu :P Normalnie wiesz co... ale fakt faktem ide spać, bo jutro będę zwłokami... Dobranoc.&lt;br /&gt;Ps: chciałbyś ? ;)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Profesor: Miłych snów.Pa.&lt;br /&gt;PS: Tak.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>poprostu.aga@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/05/Prysznic.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/05/Prysznic.html</guid>
      <pubDate>Sat, 12 May 2012 19:25:48 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Nagość</title>
      <link>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/05/Nagosc.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Profesor: jesteś naga pod tą kurtką?&lt;br /&gt; Ja: na tym zdjęciu chyba tak&lt;br /&gt; Profesor: chyba?&lt;br /&gt; Ja: bo robiłam zdjęcia w kurtce ale w staniku też&lt;br /&gt; Profesor: rozumiem&lt;br /&gt; Ja: podoba mi sie to zdjęcie&lt;br /&gt; Profesor : ma coś w sobie&lt;br /&gt; Ja: chyba zdjęcia idą w dobrym kierunku żeby pokazac rudość ?:P&lt;br /&gt; Profesor: zdecydowanie tak, jak widać kolor jest do tego zbędny&lt;br /&gt; Ja: wiesz co to znaczy ?:P że jestem ruda bez względu na kolor włosów :P&lt;br /&gt; Profesor: z tym pytaniem "czy wiem co to znaczy"? już chciałem odpowiedziec że moim zdaniem to znaczy że na następnym będziesz juz bez kurtki, ale ugryzłem sie w język, nie mniej mówię Ci bo to była moja pierwsza inuicyjna odpowiedź, co w zasadzie może mówić dużo o moim toku rozumowania, a ten co jakiś czas chcesz poznawać "od środka". Musze leciec na chwilkę, jeśli bedziesz to zanim przyjde przemyśl niezbędność tej bielizny pod kurtką&lt;br /&gt; Ja: no ale i tak już zdjęcie zrobione to nad czym tu mysleć? :P jest i już tego nie zmienie :P&lt;br /&gt; Profesor: zdjęć zrobionych nie zmienisz i dobrze miały być robione bez sugestii, to Twoje zdjęcia dla mnie, a nie moje dla mnie&lt;br /&gt; Ja: widze to jednak Ty przemyślałeś tą kwestię zamiast mnie :P&lt;br /&gt; Profesor: a Ty przemyśłałaś?&lt;br /&gt; Ja: nie musiałam, przecież nie wysyłam Ci zdjęć z bielizną dlatego że sie wstydze, tylko dlatego że takie zdjęcia zostawiają coś dla wyobraźni&lt;br /&gt; Profesor: o wstyd byłoby mi Cie trudno posądzać, zwłaszcza że wysyłałaś juz zdjęcia odważniejsze&lt;br /&gt; Ja: które?&lt;br /&gt; Profesor: a pamiętasz te robione leżąc na łóżku?&lt;br /&gt; Ja: pamiętam, to chyba nawet były pierwsze zdjęcia jakie Ci wysłałam&lt;br /&gt; Profesor: zgadza się&lt;br /&gt; Ja: ale czy były odważniejsze ? Bo ja wiem..&lt;br /&gt; Profesor: może inaczej... to że ja nie widze Cie nagiej, nie znaczy że na zdjęciu taka nie jesteś. Zupełnie inny ma wydźwięk gest zakrywający nagość, bo gest jest otwarty i daje obietnice, podobnie pościel.  Pościel to nie pokrycie, tylko atrybut, rekwizyt, natomiast ubranie jest kwestią zamkniętą. Nie gorszą, tylko inną. W tym znaczeniu tamte zdjęcia były przesycone nagością, seksualnością i mi sie to podobało, co wcale nie znaczy że te w których masz na sobie ubranie podobają mi sie mniej, tylko inaczej. &lt;br /&gt; Ja: jakbym wiedziała że chodzi Ci o nagość to albo bym nie wysyłała zdjęć albo tylko takie w których prócz nagości nie ma nic. Robiąc takie zdjęcia chce się bawić Twoją wyobraźnią. Robie to z wyrachowaniem bo mi na to pozwalasz i to lubisz.&lt;/p&gt;</description>
      <author>poprostu.aga@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/05/Nagosc.html</guid>
      <pubDate>Wed, 2 May 2012 22:53:18 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Spotkanie z S.</title>
      <link>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/04/Spotkanie-z-S.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Z S. spotkałam sie jakis tydzień po planowanym terminie. Nie mogliśmy sie zgadać wcześniej, później była mała cisza, no ale w końcu sie spotkaliśmy. Tego dnia on akurat wracał do nas do miasta. Wziął mnie na spacer.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Pochodziliśmy, pogadaliśmy, ale fajerwerków nie było. Okazało sie że kiedy był pod wpływem alko był o wiele bardziej gadatliwy, uroczy i zabawny no i flirtował, a to spotkanie było lekkim sucharem...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;S. nie jest tym czego szukam, to jeszcze mentalny gówniarz który lubi sie nawalić na imprezie i wdaje sie w bójki. Jego życie kręci sie wokół imprez. Skręcone kostki, obite pięści i nadgarstki to tylko skutki tego trybu życia. Minusem jest to że J-Z. jest na niego cięta ze względu na ten wcześniej wspomniany Sylwester na którym była boruta.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Jednak to S. swoim zachowaniem pokazał że to nie to. Pod koniec tego spotkania zapytał czy pożycze mu pieniądze. No chyba głupiej szukał. Najpierw idzie na impreze, przepija kase a potem nie ma za co do domu wrócić i chce ode mnie , praktycznie nieznajomej pożyczyć pieniądze. No niepoważny jakiś. Odmówiłam. Już więcej nie pisałam i nie dzwoniłam.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Nic z tego nie będzie, nie mam też zamiaru jakoś specjalnie podtrzymywać tą znajomość.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;To niewypał.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>poprostu.aga@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/04/Spotkanie-z-S.html</guid>
      <pubDate>Mon, 30 Apr 2012 14:28:08 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wielka Sobota</title>
      <link>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/04/Wielka-Sobota.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Święta wielkanocne spędziłam w domu. Zeszłam z nocki w piątek rano i w południe razem z J-Z. pojechałyśmy pociągiem do domu. Po przyjeździe miałam sie spotkać z Z., ale byłam tak padnięta że nie dałam rady. Musiałam przełożyć spotkanie na dzień następny ( Wielka Sobota ). Okazało sie jednak że do Polski zjechała I. , więc koniecznie musiałam sie z nią spotkać, bo nie widziałam jej pół roku ponad i zapewne gdybyśmy sie nie spotkały wtedy to dopiero pewnie po wakacjach. Tak więc wpadłam na pomysł że najpierw sie spotkam z Z. ( od 17 - 21) a potem z I.  ( od 21:00 ). Niestety Z. średnio odpowiadały godziny i spotkałyśmy sie dopiero o 19. Rozmawiałyśmy o różnych sprawach, jedząc pizze i pijąc zimną colę. Nagle była już 21 i pojawiła sie I. Z. jeszcze moment posiedziała, a potem poszła. Zostałyśmy z I. same. Jako że nie widziałyśmy sie tyle czasu to musiałyśmy nadrobić zaległości. Opowiadałyśmy sobie co sie u nas działo przez ten cały czas.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Obok nas przy stoliku siedzieli jacyś kolesie i pili wódkę. Trzech z czterech znałam z widzenia. Pierwszego kojarze bo kumplował sie z bratem mojej M. Drugi - Okoń to znajomy Kozy. Trzeci to brak mojego kumpla z klasy z LO. Czwartego nie znałam. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;W trakcie mojego spotkania z I. zauważyłam że ten Trzeci co jakiś czas na mnie zerka. Potem przechodząc obok ich stolika usłyszałam jak Okoń mówi do Trzeciego że właśnie wypił ( ten Trzeci) wódke którą kupił za pieniądze, które miał przeznaczyć na drinka dla niej. ONA - pomyślałam nieskromnie że to było o mnie :P więc kiedy już przechodziłam uśmiechnęłam sie do Trzeciego, by dać mu znak do działania, on odwzajemnił uśmiech. Poszłam do wc, a kiedy wracałam sytuacja sie powtórzyła, ale nic sie nie stało. Stwierdziłam że nie mam jak inaczej subtelnie go zachęcić. Pomyślałam " no trudno, reszta należy do Ciebie kolego".  W pewnym momencie stwierdziłam że zapaliłabym sobie papierosa. Kupiłam paczke i wróciłam mówiąc I. że ide na dwór zapalić, ona sie zgodziła i powiedziała że w takim razie pójdzie zamówić nam po jakimś drinku i coś dla siebie do jedzenia. Kiedy szłam do wyjścia trafiłam na Trzeciego. Zapytał gdzie idę. Odpowiedziałam że idę na dwór zapalić papierosa. Zapytał czy może iść ze mną. Zgodziłam sie, ale okazało sie że jego kumple chcą sie zwijać. Tamci sie ze mną przywitali, a potem poszli, ale on został. On - S. W rozmowie wyszło że znamy sie z widzenia i co ciekawe okazało się że S. brał udział w głośnym sylwestrze u J-Z. kiedy to musiała wkroczyć policja dwa lata temu. S. opowiedział mi co sie wtedy działo z jego perspektywy. Ja spaliłam fajke i już miałam w zasadzie iść , ale sie zagadaliśmy. Było mi zimno, więc S. użyczył mi swojej kurtki. Po paru minutach stwierdziłam że jednak musze wracać do I. bo siedzi sama, ale zaproponowałam S. że jeśli ma ochote, może sie do nas dosiąść. Jeszcze zanim weszłiśmy S. zapytał czy dam mu swój numer. Dałam. Weszliśmy do środka, S. zamówił wszystkim po drinku i sobie siedzieliśmy i gadaliśmy. Było bardzo miło. Jednak po jakimś czasie I. chciała sie zmywać i nie zdołałam jej przekonać by została dłużej. S. obiecał I. że bezpiecznie odprowadzi mnie do domu. Około północy zaczęliśmy sie zbierać, byliśmy ostatnimi klientami. Kiedy wyszliśmy S. złapał mnie za ręke, po drodze powiedział że fajnie wyszło że sie poznaliśmy osobiście. Niestety z knajpy do mnie do domu jest dość blisko, więc spacer nie trwał długo. Stanęliśmy przy drzwiach do mojej klatki. S. stwierdził że chętnie by sie ze mną jeszcze spotkał, w Pzn. Zgodziłam sie. Zapytał czy może mnie pocałować, odpowiedziałam kokietując " no nie wiem". Odpowiedział że liczył że sie jednak zgodzę, ale skoro nie wiem, to może chociaż w policzek. Pocałował w policzek, jeden, drugi, w czoło, aż w końcu trafił na moje usta. Kiedy już odchodził, powiedział że jestem świetna i że bardzo mnie polubił. Powiedział że zadzwoni. Odpowiedziałam: pożyjemy, zobaczymy.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Zadzwonił i umówiliśmy sie na spotkanie dwa dni później.&lt;/p&gt;</description>
      <author>poprostu.aga@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/04/Wielka-Sobota.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/04/Wielka-Sobota.html</guid>
      <pubDate>Mon, 23 Apr 2012 20:11:30 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Karma</title>
      <link>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/04/Karma.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Przez ostatnie 2 lata w moim życiu było przynajmniej 4 facetów którzy mnie kochali, albo im sie tak wydawało. Każdego prędzej lub później odesłałam z kwitkiem. Nie zrobiłam tego z wyrachowania, poprostu tak wyszło, ale nie zmienia to faktu że obawiam sie że przyjdzie mi zapłacić za te złamane serca. Obawiam sie że moja pokuta już trwa.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Obawiam sie że przyjdzie mi za to zapłacić samotnością. Ale jeśli taka jest cena życia w zgodzie ze sobą samą, to jestem gotowa ponieśc taką właśnie cene.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>poprostu.aga@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/04/Karma.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://wszystkocomoje.blox.pl/2012/04/Karma.html</guid>
      <pubDate>Sun, 8 Apr 2012 14:55:30 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


